bo przyszedł luty.
Nic nie jest takie jak było.
Rozpoczynam kolejne wcielenie.
Trzymajcie kciuki.
Podkuj buty
Posted in Gruba Berta, cośtamcośtam, praca on 1 Luty 2010 by babsztyleTipsiara
Posted in Gruba Berta, cośtamcośtam on 18 Styczeń 2010 by babsztylePanTeRa docenił, a właściwie ocenił (lub ocenił właściwie – niepotrzebne skreślić ;)) moje najnowsze pazurki zrobione przez Kasię.
Jeśli kiedykolwiek robiliście w profizakładzie chociaż manicure, to wiecie, że zajmuje to w ch. czasu.
Zaś nakładanie akrylu, heh, to cztery godziny wyjęte z życia, w oparach liquidu, primera, cleanera.
Trudno przez tyle czasu nie odzywać się do siebie i tylko słuchać radia.
Kasia powoli zaczyna lubić mnie, więc ostatnio, po kolejnej godzinie słuchania w namaszczeniu radia Eska i grobowego milczenia odważyła się zagaić:
- A czy ma pani jakąś taką swoją ulubioną piosenkę, co lubi jej pani słuchać?
Zamarłam zaskoczona.
Kandydat nr 34
Posted in Gruba Berta, cośtamcośtam, kandydat on 14 Styczeń 2010 by babsztyle13 grudnia ubiegłego roku, ostatkiem sił, chwilę przed wyrzyganiem się na sympatyczny portal pe el, odpisałam zdawkowo komuśtam.
Od korespondencji przeszłam do wspólnego Sylwestra, zaś zanim się obejrzałam, pokochałam.
A teraz łazi PanTeRa leniwie po moim mieszkaniu, mrużąc niby-niemądrze kocie, stalowe oczy.
Codziennie pożera mnóstwo mięsa i słodyczy.
Chichocze dziko, gdy widzi pingwiny.
Łasi się, ugniata łapami pościel, mruczy, warczy i strzyże uszami.
Jest wyjątkowa, moja, pierwsza, jedyna.
Nie było nikogo przedtem, nie będzie nikogo potem.
Oby tylko obrońcy praw zwierząt nie zainterweniowali.
Kameleon
Posted in Mała Mi, cośtamcośtam on 12 Styczeń 2010 by babsztyleZabawne zwierzątko. Ucieka przed światem przystosowując się do zmiennych warunków. Wtapia się w tło, usiłując zostać niezauważonym. Zmiana jest sposobem na przetrwanie. Hmmm.
“Taki na przykład kameleon: niby to robi te swoje stare numery, przywdziewa rozmaite barwy, ale przecież… nie przestaje być kameleonem! Powiedzmy, że mamy w ogródku kameleona, i że od wczoraj do dziś zmienił się z różowego na zielony. Wchodzimy do ogródka i kogóż to widzimy na drzewie: przecież to nasz stary znajomy, kameleon! Kameleon, żeby się naprawdę zmienić, musiałby przestać być kameleonem. Ale wówczas – wcale by go nie było. Istotą bowiem kameleona właściwego jest jego kameleonowatość. A zatem zmienność, w przypadku kameleona, jest jego wartością stałą. Kameleon zmienny jest kameleonem stałym. Zmienność zatem jest lub bywa – stałością. ”
— A.Osiecka „Szpetni Czterdziestoletni”
MM
Wczorajszy dzień
Posted in Mała Mi, cośtamcośtam on 11 Styczeń 2010 by babsztyleNie chcę, nie kocham, nie podziwiam, nie wielbię.
Nie obchodzi mnie, nie dociera do mnie, nie smuci i nie cieszy.
Nie chce mi się jeść, pić, używać, odzywać.
Nie wyjdę, nie będę walczyć ze śniegiem, nie ruszę dupy z domu.
Wyszłam, odkopałam auto, obejrzałam film.
Jest Mi jakoś tam.
Wczorajszy dzień sponsorowany był przez literki N,I,E
MM
Mikroprzypadki
Posted in Mała Mi, cośtamcośtam on 10 Styczeń 2010 by babsztyleBędę je spisywać, warto.
Wczoraj znowu było całkiem inaczej. Miałam nie wsiadać do auta (ktoś na pewno zajmie mi moją wygrzebaną wśród zasp jamę), nie jechać (k.wa jak ślisko). Wsiadłam, wyjechałam, w połowie drogi okazało się, że mogę wracać, rescue nieaktualne. Zmieniłam więc kierunek i pojechałam w stronę drugą, gdzie wcale miało mnie nie być. Odkleiłam od drzwi 90 letniego staruszka, wciągnęłam do bloku walcząc o życie swoje i jego :) Wtargałam po schodach podziwiając imponującą kolekcję medali przypiętych do cherlawej piersi. Uratowałam zalanego w trupa kombatanta.
Ciekawe jak potoczyłby się los dziadeczka, gdyby nie przeznaczenie, mikroprzypadki, które trafiają mi się zupełnie nie wtedy, kiedy chcę.
Ech.
MM
Będzie
Posted in Mała Mi, cośtamcośtam on 3 Styczeń 2010 by babsztyleUświadomiłam sobie dziś, że to ostatnia choinka w tym miejscu, ostatnie życzenia, ostatnie przemyślenia. Jutro nic nie będzie takie samo. Nawet teraz, dziś, jest już inne. Nie wiem przed czym uciekam, jeżeli uciekam. Nie wiem co popycha mnie do zmian, intuicja, wewnętrzna potrzeba, żeby było inaczej, żeby zamknąć za sobą kolejny etap, żeby zostawić w tym miejscu wszystkie wspomnienia, które powinny tu zostać, zostawić życie, które nagle okazało się tylko wyobrażeniem o tym co jest, co było i co już nigdy nie będzie takie samo. Zamknę drzwi, zgubię klucz.
Będzie dobrze, będzie Pani zadowolona…
MM
Test Helen Fisher
Posted in Gruba Berta, kandydat, ogłoszenia parafialne on 30 Grudzień 2009 by babsztylePilne!
Dyrektor(ka) szuka Negocjator(ka)! ;)
GB
To już rok
Posted in Gruba Berta, Mała Mi, cośtamcośtam, ogłoszenia parafialne on 27 Grudzień 2009 by babsztyleChciałyśmy wydać przyjęcie z okazji rocznicy, upiec Wam tort i osobiście podziękować, że czytacie nas z takim zaangażowaniem. Niestety przeznaczenie postanowiło mieć własny pomysł na rocznicę, więc się rozchorowaliśmy. Wszyscy.
W imieniu Wszystkich Chorych khmm, khmm, slurp, bardzo Wam dziękuję!
MM

